Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 września 2012

Wywiad z Shaenon K. Garrity - artystką komiksową i autorką Narbonic oraz Skin Horse



Tak jak obiecałem na Facebooku – wracamy do gości, wywiadów i innych ciekawych spraw. A, że omówiliśmy już Skin Horse, to dobra okazja, by poznać, co o swoim komiksie ma do powiedzenia autorka i spiritus movens czyli Shaenon K. Garrity. Wywiad sympatyczny i treściwy, a jak ktoś już pokusił się przejrzeć archiwa jej projektów, to na pewno dostanie odpowiedzi na parę pytań, które nasuwają się przy obcowaniu z jej pracami. Dobrze, nie przedłużajmy wstępów, czas przejść do sympatycznej rozmowy.

czwartek, 31 maja 2012

Ilustrując obcy Wszechświat - wywiad z twórcami komiksu Carpe Chaos


Hej! Wiem, że wracam po krótkiej (no dobra, raczej dłuższej) przerwie i z góry przepraszam każdego, kto mógł tęsknić za moimi wypocinami. W tym czasie zanurzyłem się w oceanie dziwność, w którym sobie pływam z coraz lepszym skutkiem… ale stop, chrzanić moje wynurzenia. Mam za to pytanie do was. Pamiętacie komiks Carpe Chaos, który omawiałem jakiś czas temu? Jeżeli tak, to świetnie się składa (a jeśli nie – trzeba sobie przypomnieć, bo bez tego dalej czytając możecie za wiele nie zrozumieć) – dziś bowiem dokładka w postaci krótkiego, ale ciekawego wywiadziku z ludźmi wchodzącymi w skład ekipy za nim stojącej.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Wywiad z Jonathanem Wojcikiem - publicystą, rysownikiem i właścicielem strony The Insidious Bogleech


I, tak jak obiecałem wcześniej, dziś mam dla was wywiad. Po krótkiej przerwie i w nieco wzbogaconej (ilościowo) formule. A przede wszystkim z wyjątkową, inteligentną i bardzo ciekawą postacią upowszechniającą swoje prace w zakamarkach Sieci - Jonathanem Wojcikiem.

czwartek, 9 lutego 2012

Pięć pytań do... Rogera Barra (czyli Abobo's Bonus Round)


Dziś wstęp krótki i treściwy, bo rozpisałem się wczoraj. Maszynę do zabijania pikselowych cudaków zwaną Abobo już znacie, więc teraz czas poznać twórców tej ekscytującej, radosnej i ociekającej krwią produkcji. Na moje pytania w imieniu Team Bobo odpowiedział Roger Barr i, naprawdę nie przedłużając, zapraszam do zapoznania się z tym, co miał do powiedzenia.

środa, 1 lutego 2012

Pięć pytań do... Matta Ficnera


Jeśli śledzicie Net is Nerdy, to już dobrze wiecie, że kocham Creepy Puppet Project. Zresztą, moim skromnym zdaniem, nie da się NIE kochać czegoś, co zawiera w sobie sporą porcję śpiewających i opowiadających głupie kawały zombie (i filmik instruktażowy, który uczy jak zrobić realistycznie wyglądającą flegmę). Powtórzę raz jeszcze - w tym znajdzie coś dla siebie każde zwyrodniałe duże dziecko (jak ja ;), prawdziwe chore słodkości. Jest gore, jest humor, głupawka i horror, parodia i duch bizarro (będę epatował tą mało konkretną etykietką, bo w końcu znalazłem sobie nowomodny trend, w którym się stuprocentowo odnajduję). I kukiełki, przecudne, przeobleśne. A wszystkim zawiaduje Matt Ficner - człowiek-orkiestra, który od lat z ogromną determinacją realizuje się w tworzeniu tego dziwacznego teatrzyku. Nie brak mu ani talentu, ani entuzjazmu, ani specyficznego podejścia do życia. Pozwólmy więc, żeby zaprezentował to osobiście - zapraszam do wywiadu z tym niezwykłym twórcą!

środa, 25 stycznia 2012

Pięć pytań do... Andrésa Borghi


The Black Heart to zarąbista gra I powinniście o tym wiedzieć, bo pisałem o niej niemal na samiutkim początku przygody z tym blogiem. Znajdzie się w niej coś dla fanów bijatyk – intuicyjna mechanika MUGENa w połączeniu z unikalnymi postaciami o dużym repertuarze świetnych akcji (fatality w pakiecie) i indywidualnym stylu. A także dla miłośników horroru – gra emanuje mroczną, ciężką atmosferą, a bohaterami historii są okrutne potwory stworzone na bazie gatunkowych archetypów, ale z oryginalnym podejściem. Jest to praktycznie najlepsza bijatyka, jaką można dostać za darmo, a i nie przeszkadzałoby mi płacenie za ten rarytasik. Stworzył ją zaś jeden człowiek. Andrés Borghi, argentyński filmowiec, który potrafi zrobić dosłownie wszystko w sferze działalności artystycznej i multimediów. I właśnie on osobiście opowie wam o procesie tworzenia gry i rzeczach, które wpłynęły na jego majstersztyk.
 
Czas zaczynać…

środa, 18 stycznia 2012

Pięć pytań do... Ethana Nicolle


Jak obiecałem (z nieco za dużym wyprzedzeniem), otwieram mój cykl pięciopytaniowych wywiadów z ludźmi kreatywnymi, fajnymi, wykręconymi, nietuzinkowymi, zabawnymi ( i jakie tam jeszcze sobie epitety dodacie), a swoją twórczą aktywność uprawiającymi w dodatku w Internecie. I jak donosiłem, dziś zagości tu naprawdę wyjątkowy artysta.

piątek, 13 stycznia 2012

Nowości, nowości


Jak łatwo zauważyć, w tym tygodniu milczę i milczę. Jako, że takiej sytuacji być nie może, pojawiam się z wyjaśnieniami... a właściwie z zapowiedziami. Pamiętacie, jak z okazji Nowego Roku obiecywałem, że będzie więcej, lepiej, ciekawiej? Cóż, takie obietnice zwykle w sferze słodkich kłamstw i wmawiania sobie, że rzeczywiście lepiej może być zostają, ale postanowiłem, ze jeśli przynajmniej nie spróbuję, to wypadnę bardzo źle w waszych oczach :) Mogę już ogłosić, że nadchodzi nowość, którą dla was wypichciłem - cykl, w którym autorzy różnorakich internetowych dziełek i inni ciekawi ludzie w Sieci się udzielający osobiście opowiedzą wam krótko acz treściwie o swojej twórczości, planach, inspiracją, a także odpowiedzą na inne moje dziwne pytania.

Cykl będzie się nazywał prosto, bo "Pięć pytań do...", a pierwszy wywiadzik zjawi się tu niedługo, więc proszę wyglądać. Tym bardziej, że w ramach hucznej inauguracji na pytania odpowie komiksiarz, którego każdy, kto chociaż słyszał o komiksie internetowym powinien znać, bo od jakiegoś roku z hakiem robi on niesamowitą furorę w światku miłośników obrazkowych historii. A w ramach podpowiedzi dodam, że pojawił się on w moim małym zestawieniu opublikowanym w grudniowej Nowej Fantastyce. Jak ktoś czytał, może już zgadywać.

Aha, jeszcze jedna sprawa. Z tej okazji mój blog zmienia "format" na częściowo dwujęzyczny. Wywiady będą się ukazywały po polsku i po angielsku, żeby także fani spoza naszej okolicy mogli sobie poczytać, jeśli trafią na te teksty (nie ukrywam, że w razie potrzeby i odzewu mogę rozważyć wprowadzenie drugiego języka na stałe... ale nie wyprzedzajmy faktów:)).

To tyle, pozdrawiam i zapraszam.