Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christopher Edwin Steininger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christopher Edwin Steininger. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 sierpnia 2012

Mroczny urok martwych niebios


Klasyczne high fantasy jest, niestety czy stety, już dawno raczej poza moim kręgiem zainteresowań. I wydaję mi się, że jeśli ktokolwiek przedobrzy z obcowaniem z tego typu konwencją, dojdzie w końcu do tego stadium. Powielając schematy wyznaczane przez widełki Tolkien - Dungeons & Dragons, ciężko nie zajść w takie miejsce, w którym zaczyna się po prostu produkować więcej i więcej tego samego. Ile można czytać o magiczno-mięsniackich poszukiwaczach przygody, rąbiących smoki tudzież borostwory w świecie średniowieczo-renesansowym z dodatkiem uszatych elfiąt i brodatych krasnali. Zostaję więc przy kilku klasykach zawsze miło wspominanych, ale, że fantasy jako takie lubię, chętnie szukam podgatunków, które mają mi coś do zaoferowania. Urban fantasy czy nowsze, nomen omen, new weird to ciekawy kierunek, ale zawsze miałem też słabość do dark fantasy. Zarówno wąsko rozumianego, czyli pod kątem domieszki horroru, jak i po prostu tej odmiany fantastyki brodzącej w brudnych i uciesznie mrocznych klimatach. Więcej, w tej konwencji łyknę nawet rzeczy powielające pewne schematy, byle nastrój i tonacja podpadały pod moje gusta. Dlatego dziś przedstawię Dead Heaven - sieciowy komiks niezwykle miły oczom każdego miłośnika mroku w świecie magii.