Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carpe Chaos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carpe Chaos. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 maja 2012

Ilustrując obcy Wszechświat - wywiad z twórcami komiksu Carpe Chaos


Hej! Wiem, że wracam po krótkiej (no dobra, raczej dłuższej) przerwie i z góry przepraszam każdego, kto mógł tęsknić za moimi wypocinami. W tym czasie zanurzyłem się w oceanie dziwność, w którym sobie pływam z coraz lepszym skutkiem… ale stop, chrzanić moje wynurzenia. Mam za to pytanie do was. Pamiętacie komiks Carpe Chaos, który omawiałem jakiś czas temu? Jeżeli tak, to świetnie się składa (a jeśli nie – trzeba sobie przypomnieć, bo bez tego dalej czytając możecie za wiele nie zrozumieć) – dziś bowiem dokładka w postaci krótkiego, ale ciekawego wywiadziku z ludźmi wchodzącymi w skład ekipy za nim stojącej.

środa, 30 maja 2012

Visualizing alien universe - interview with creators of Carpe Chaos


There are lots of science fiction webcomics. Some are hard s-f, some are space operas and some are just different. Many achieved high popularity and wide recognition. I assure You that Carpe Chaos is top tier example of that genre in Internet-published sequential art. But it does one thing differently – and everything else in it is affected by that one simple change in the game. In Carpe Chaos universe there are no humans. None at all. Not too many s-f comics does that (not counting the anthropomorphic animal ones – cough, furries, cough, cough – and humorous or strictly bizarre creations). The fact that the universe lacks homo sapiens make the plots, the world and its inhabitants very unique. No (human-shaped) point of reference forces You to utilize imagination even more – and the team behind Carpe Chaos is very good at it.

poniedziałek, 19 marca 2012

Dylematy życia codziennego we Wszechświecie bez ludzi


Lubię nową space operę. Taką trochę mroczniejszą, poważniejszą, z żywymi postaciami i poruszającą tematy na pograniczu tego, czego spodziewamy się bardziej po tzw. hard s-f. Owszem, czarno-biały, rycerski świat Gwiezdnych Wojen zawsze kochać będę, a Star Trek dawno zajmował się podobnymi rzeczami (ale ze sporą ilością kosmicznej absurdalności i zwykłej galaktycznej przygodówko-nawalanki z udziałem obcych o dziwnych czołach), ale te nowsze próby bardziej zaspakajają moje potrzeby jako konsumenta popkultury. Na szczęście moje poletko, czyli twórczość sieciowa, oferuje sporo dobrych rzeczy zarówno dla fanów starszej, lekkiej i przyjemnej space opery, jak i tej nowej. Zwłaszcza w odsłonach komiksowych. Jedną z tych  ambitniejszych i przede wszystkim oryginalniejszych pozycji w konwencji jest Carpe Chaos. I wcale nie dlatego, że we Wszechświecie tego sieciowego komiksu w ogóle nie znajdziemy... ludzi.