Anioły. Diabły. Przepychanki między tymi grupami odwiecznych antagonistów. Temat przeorany w popkulturze z powodów oczywistych, zwłaszcza w naszym judeochrześcijańskim kręgu kulturowym (choć nie tylko, do kreatur Niebios i Piekieł mają słabość choćby twórcy anime). Niemniej, pewnie z tych samych przyczyn, jest to motyw, który raczej nigdy nie zniknie. I będzie wracał w szatkach różnych konwencji. Choćby w szeroko pojętym urban fantasy, bo współczesne środowisko stanowi niewymagające, bliskie odbiorcy tło do zmagań sił nieczystych z tymi cnotliwymi. Choć nowoczesne anioły rzadko przesadnie cnotliwe są, ale to inna sprawa. Pamiętam, że mówiło się nawet, iż anioły będą kolejnym gorącym tematem konwencji paranormal romance po emo-sexy wampiórach, ale tak się chyba nie stało (tak mi się wydaję, lecz ręki na pulsie nie trzymam). Ale ciągle pojawiają się w takiej twórczości i w takich "dzisiejszych" szatkach. Także w serialach sieciowych, co udowodnią dwie produkcje opisywane poniżej.
Recenzja zbioru opowiadań pt. „Angst” autorstwa Gustawa Rajmusa
2 tygodnie temu
