Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotyk. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 maja 2012

Czy boisz się... dzieci?


Tak, wiem, że dawno powinienem przemianować ten blog na Net is Scary. Nie przeczę, wokół horroru krążę jak księżyc wokół planety - czyli bezustannie. Ale co zrobić, jak rzeczywistość/Matka Natura/socjalizacja/popkultura (niepotrzebne można skreślać) tak mnie akurat skrzywiła. Zawsze jednak próbuję dostarczać wam informacji o twórcach, którzy straszą na różne sposoby i różnym arsenałem "przerażaczy". Na co padło dziś? Jak sugeruje tytuł posta - na dzieci. Dzieci mogą być straszne? Mnie osobiście czasem potrafią niepokoić, ale głównie dlatego, że absolutnie nie umiem się z nimi dogadać i ich zrozumieć (he, a mówi to człowiek, do którego pasuje opis "duże dziecko"). Natomiast popkultura uczy nas, że są. Od bliźniaczek ze Lśnienia i małego potwora ze Smętarza dla Zwierzaków do wszystkich długowłosych dziewczynek wyłażących ze studni tudzież inny wilgotnych kryjówek w japońskich horrorach - upiornych bachorów znajdziemy w filmie, literaturze i innych dziełach na pęczki. W Internecie działa jednak pewna przeurocza autorka, która całą swoją kreatywność zaprzęgła do wymyślania tylko i niemal wyłącznie historyjek o straszliwych dzieciakach właśnie. Ze skutkiem ciekawym, jednocześnie w pokrętny sposób zabawnym i mogącym wywołać lekką gęsią skórkę.

czwartek, 29 marca 2012

Wyspa gotyckich cudowności


Klimaty gotyckie są fajne. Nie mówię o otoczce związanej z subkulturą tzw. gothów (ta bywa atrakcyjna, ale z różnych względów łatwo się do niej zrazić), ale o wszystkim, co wiąże się z powieścią gotycką i takimże odłamem horroru. Wiktoriańskie domiszcza, istoty i widma spoza granic śmierci, pełnie księżyca, monumentalne zamczyska, targani sprzecznościami i rozdarci ciemna stroną własnej natury bohaterowie,  romantyzm, mgła, pewien rodzaj szlachetnego ujęcia mroku - gatunek, który zrodził z siebie sporą część współczesnych odmian grozy, nadal oferuje nośne motywy i estetykę - zarówno jego początki, jak i późniejsze przyległości w postaci Poego czy w pewnej mierze Lovecrafta. Chociaż ramotkowe, a czynienie ich atrakcyjnymi dla współczesnego czytelnika nie jest wbrew pozorom łatwym zadaniem. Na tyle, że można powątpiewać ( i pewnie szybko znalazłyby się przykłady), że żonglowanie nim wyjdzie dobrze twórcom komiksów sieciowych. To oczywiście nieprawda, trzeba tylko właściwych twórców na właściwym miejscu. Tom i Brynn Nimue Brown, specyficzna, ale niezmiernie utalentowana para komiksiarzy z Sieci, znalazła dobrą recepturę. Gotyk z wampirami, duchami i wiedźmami; retro; victoriana; kreatury rodem z Weird Tales; manga; mroczna baśń; odrobina aktualnych naleciałości Young Adult - dzięki ich wizji udało się połączyć wszystkie te elementy w urzekającą ponuro-odrealnioną atmosferą całość.