Dzień dyni i krążących wszędzie strachów już za nami, ale jeszcze pozwolę sobie wrócić do tematu. Z quasirecenzją czegoś dość oczywistego, która być może nie jest specjalnie potrzebna. Wszak ebookowa antologia Halloween Po Polsku, powstała z inicjatywy felietonistki Kingi Ochendowskiej i grupy pisarzy, doczekała się już wielu komentarzy, a patrząc na ilość ściągnięć (ponad trzy tysiące w kraju, w którym podobno mało się czyta to bardzo dużo jak na taką akcję) i ogólne zainteresowanie, to promocji im też specjalnie nie trzeba (zwłaszcza, że sami sobie sprawną zrobili). Skrobnę jednak parę słówek, choćby dla przyjemności własnej, bo szczerze mówiąc kręcą mnie takie inicjatywy i strasznie mi się podoba, że wypalają. A Halloween Po Polsku wypada naprawdę dobrze i zostawia apetyt na więcej.
Recenzja zbioru opowiadań pt. „Angst” autorstwa Gustawa Rajmusa
2 tygodnie temu
