Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yahtzee. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yahtzee. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lipca 2011

Absurd i nonsens (i brytyjskość)


Geeki bardziej usadowione w środowisku okołogrowym mogą wiedzieć, o kim mówię. Ben "Yahtzee" Croshaw, Australijczyk z miejsca zamieszkania, Brytyjczyk z pochodzenia i powołania, jest recenzentem gier wszelakich, bardzo znanym zresztą. Obecnie rezyduje na stronie zasłużonego, choć różnie odbieranego magazynu online Escapist (o ich produkcjach wideo będzie trzeba jeszcze popisać, bo prezentują wiele oblicz sieciowego nerdyzmu). I recenzuje. A właściwie niszczy gry, nie ważne, jak popularne czy ukochane przez fanów. Zaprawdę, człowiek ten musi żyć na pustyni, bo taka dawka sarkazmu, tetrycyzmu i czystej złośliwości, połączonej z błyskotliwością i totalną brytyjskością (tak dla smaczku), musi zabijać wszystko co żywe w promieniu mil. Jego okraszone frapującą narracją własną i prostą do bólu grafiką recenzje są przez to i kontrowersyjne, i przerażająco śmieszne. Ja oglądam co tydzień i brecham się do utraty sił, ale właściwie nie o nich mam pisać...