Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roger Barr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roger Barr. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lutego 2012

Pięć pytań do... Rogera Barra (czyli Abobo's Bonus Round)


Dziś wstęp krótki i treściwy, bo rozpisałem się wczoraj. Maszynę do zabijania pikselowych cudaków zwaną Abobo już znacie, więc teraz czas poznać twórców tej ekscytującej, radosnej i ociekającej krwią produkcji. Na moje pytania w imieniu Team Bobo odpowiedział Roger Barr i, naprawdę nie przedłużając, zapraszam do zapoznania się z tym, co miał do powiedzenia.

5 questions to... Roger Barr


If You overslept the last few months or You were completely disconnected from Internet, I've got news for You - Abobo's Big Adventure is out and it's super awesome. Really. And if You don't know what the heck it is? Ok, so ABA is a flash game which is also a NES games tribute, based on pixels from original games, but with lots of new and fun content. You play as Abobo  - mean dude from Double Dragon. His son was kidnapped and it's payback/rescue time! You will kill, decapitate, eat heads and pretty much anything else, splatter the piixelland with gore bit and... have a lots of fun with spreading humorous mayhem through several NES game lands (from Mario to Baloon Fight - recreated both visually and in the terms of gameplay mechanic) and killing lots, lots and lots of beloved NES characters.

So why You're still here? Go and play!

And when You're done, go back here and read the interview, because today we have Roger Barr, representing Team Bobo and answering some interesting questions. Enjoy!

8-bitowa Masakra Brązowym Kulturystą


Nie chcę generalizować, ale zapewnię duża część osób, które będą to czytać, miały coś w życiu wspólnego z ośmiobitowymi komputerami i konsolami. Na pewno w moim pokoleniu - pierwszą konsolą każdego był przecież Pegasus, nie mówiąc już o Atarynkach czy Commodore 64 w kwestii komputerów domowych. Ale Pegasus. Jak pewnie wszyscy wiedzą, była to piracka wersja konsoli Nintendo Entertaiment System, zwanej w Japonii Famicomem. Absolutnie esencjonalnej dla rozwoju gier wideo i pchającej branże w swoim czasie mocno do przodu. A dzięki temu, że Pegasusa dało się kupić na każdym bazarku w rozsądnej cenie, tak samo kartridże z grami, mogliśmy poznać wiele kultowych tytułów NESa - od Mario czy Contry do różnych Dizzych czy Big Nose'ów, chyba jednak bardziej u nas zapamiętanych. Oczywiście, skoro wszyscy kochamy takie retro, jego bohaterów, a chiptune'y nasze uszy uwielbiają, w Sieci pojawia się mnóstwo trybutów i zabaw czy to z pamiętnymi grami, czy to z samą estetyką 8-bit. Ale mało który jest tak mocarny, jak wypuszczona niedawno flashowa gierka Abobo's Big Adventure. Dlaczego? Choćby dlatego, że dzięki niej nie tylko możesz jeszcze raz zanurzyć się w ośmiobitowy świat, ale... dosłownie rozwalić go na drobniutkie, pikselowe kawałeczki.